Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dynia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dynia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 października 2014

Grillowane steki wołowe z duszoną dynią


Składniki:
- steki wołowe,
- marynata: 2 łyżki sosu sojowego, 2 łyżki oliwy z oliwek, 1 łyżka sosu teriaki, 1 łyżka octu balsamicznego,
- ok 0,5 kg dyni,
- jedna cebula
- łyżka masła,
- sól, pieprz do smaku.


Wykonanie:
Składnik marynaty mieszamy razem i w miseczce zalewamy nią steki wołowe, przykrywamy folią i wstawiamy do lodówki na ok. 0,5 godz. W tym czasie dynię kroimy w kostkę ok. 1 cm, a cebulę w piórka.
Cebulę dusimy na maśle, na dość dużej patelni, do zeszklonej cebuli dodajemy dynię, podlewamy odrobiną wody i dusimy pod przykryciem ok. 10 minut. Mięso wyjmujemy z marynaty i smażymy na mocno rozgrzanej i skropionej oliwą patelni grillowej po ok. 3 minuty z każdej strony. Marynatę z mięsa wlewamy na patelnię z dynią i dusimy jeszcze przez ok. 5 minut, doprawiamy w razie potrzeby solą i pieprzem. Grillowaną wołowinę z duszoną dynią podajemy z puree ziemniaczanym.

niedziela, 29 września 2013

Pikantny krem z dyni


Dzisiaj mamy piękne jesienne słońce, ale powietrze jest już niestety nieodwołalnie zimne, a będzie tylko gorzej. Dlatego mam dzisiaj propozycję dla wszystkich ciepłolubnych - rozgrzewająca zupa z dyni.

Składniki:
- około 1 kg dyni
- dwie średnie marchewki
- trzy średnie ziemniaki
- dwie średnie cebule
- dwie łyżki masła
- płaska łyżeczka domowego curry (wg przepisu Tomka klik)
- sól do smaku (ja dodałam grubej himalajskiej z młynka)



Wykonanie:
Dynię kroimy w kostkę nie większą niż 2x2 cm, marchewkę w plasterki ok 0,5 cm grubości, cebulę w piórka, ziemniaki też w kostkę podobnie jak dynię. Na patelni rozpuszczamy masło i po kolei wrzucamy warzywa: marchewkę (chwilę dusimy), następnie ziemniaki, cebulę i na końcu dynię, wszystko razem dusimy kilka minut mieszając, żeby się nie przypaliło. W razie potrzeby podlewamy odrobiną wody. W trakcie duszenia warzywa posypujemy mieszanką curry i solimy. Warto zrobić mieszankę curry samodzielnie, ja dodałam tę z przepisu Tomka, w niczym nie przypomina sklepowych mieszanek. Jest mocno aromatyczna i dość ostra, więc trzeba uważać z ilością :) Po krótkim podduszeniu warzywa zalewamy wodą tak tylko aby je przykryła. Ja mam wysoką patelnię i nie przekładałam warzyw do garnka, ale można to zrobić od razu. Warzywa gotujemy jeszcze około pół godziny, żeby całkiem zmiękły. Na koniec wyjmujemy kilka plasterków marchewki do dekoracji, a resztę zupy blendujemy. Tym razem lepiej robić to w garnku, żeby nie mieć dyniowej kuchni. Zupę możemy podawać z grzankami lub ze śmietanowym kleksem, ja czasami dodaję też świeżo tarty parmezan.